Pożar żarskiego kompleksu pałacowo-zamkowego

Żarski kompleks pałacowo - zamkowy stanął w płomieniach!
Wewnątrz zabytkowego budynku zapaliły się drewniane stropy. Tlący się dym z poddasza zamku zauważyli przechodnie i od razu zawiadomili straż pożarną. Przyjechało w sumie 6 jednostek pożarniczych, a w akcji brało udział kilkunastu strażaków. Sytuacja została opanowana, choć łatwo nie było. Ogień rozprzestrzeniał się w miejscu, do którego nie było dostępu -- ani od dołu, ani też przez dach. Na szczęście przy ścianie stały rusztowania. To dzięki nim oraz specjalnym podnośnikom, strażacy mogli dotrzeć do wnętrza zamku. Aby jednak dogasić ogień trzeba było wykonać skomplikowaną operację. Kilku strażaków spuszczało się po linach z podnośnika, wprost w rozżarzone ruiny zamczyska. Nikt nie ucierpiał. Teren i miejsce pożaru zostało zabezpieczone i będzie monitorowane do rana.
Za prawdopodobną przyczynę pojawienia się ognia wewnątrz zamku wymienia się głownie nieostrożność pracowników, którzy wykonywali przez cały dzień prace konserwatorskie wewnątrz obiektu.