Ale ziemniak niezwykły bo w kształcie serca.
Przypomnijmy. Edward Gromnicki, mieszkaniec Żar wśród 5 kg ziemniaków kupionych na żarskim targowisku przy ul. Lotników znalazł jednego w kształcie serca.
- Wystawiam ziemniaczane serce na aukcję. Pieniądze wpłacę na powodzian - zakomunikował, a my na łamach GR podaliśmy jego numer telefonu.
O kartoflane serce biło się dziesięciu. Zwyciężył Kazimierz Sztokajło. Zdecydował się zapłacić za ziemniaka 130 złotych i tą kwotą pobił konkurentów. Na co dzień jego ulubionym daniem jest pizza, razem z rodziną prowadzi pizzerię Palermo w Żarach.
- Frytek z tego serca nie zrobię - mówi. - Obiorę ziemniaka delikatnie ze skórki, ugotuję, do tego jeszcze przyrządzę schabowego i pyszną suróweczkę. I tym uraczę moją małżonkę - mówi pan Kazimierz. Romantyzmu nie można mu odmówić, ale prezent dla ukochanej był jednym powodem udziału w aukcji, drugim pomoc powodzianom.
- Przeczytałem w Regionalnej o pomyśle pana Edwarda. Zdecydowałem, że zapłacę za tego ziemniaka najwięcej i zrobię dobry uczynek, bo ktoś z terenów popowodziowych kupi sobie na zimę dwa metry ziemniaków - mówi pan Kazimierz.
Edward Gromnicki nie spodziewał się aż takiego powodzenia licytacji.
- Oprócz dziesiątki licytujących miałem mnóstwo telefonów od ludzi którzy dzwonili by zapytać jak przebiega licytacja i pogratulować mi pomysłu - mówi. - Bardzo mnie to ucieszyło. A dlaczego dla powodzian? W 1997 roku mój brat został poszkodowany w powodzi. Miał w domu 1,5 metra wody.
Pan Edward wpłacił pieniądze do PCK na konto dla powodzian i ma pokwitowanie tej transakcji. A zwycięzca aukcji zaprosił go wraz z żoną do swojej pizzerii na pizzę w kształcie serca.