Spółka "Twój Dom" podsuwa mieszkańcom do podpisu umowy in blanco. Podpisując ludzie nie wiedzą, ile będą płacić za zarządzanie ich wspólnotami.
O interwencję poprosiła nas czytelniczka. - Po tym, jak ZGM przestał nas obsługiwać, ludzie podpisują umowy z nowym zarządcą, ale nie wiedzą, na co się decydują. Gdy ktoś nie docieka, nie jest o niczym informowany. Byłam tam dzisiaj i przedstawiono mi umowę in blanco, bez informacji o stawkach za zarząd, bez podpisu zarządcy, ale z sugestią, że wszyscy podpisali, więc ja również powinnam to zrobić - nie ukrywała irytacji.
Na drzwiach budynku ZGM przy ul. Zakopiańskiej, do którego mieszkańcy przez lata przychodzili, by załatwić swoje sprawy, powieszono kartkę z lakoniczną informacją "Księgowość Wspólnot Mieszkaniowych w budynku po byłej aptece". Napis sugeruje, że biuro zmieniło lokalizację. Na ścianie wskazanego budynku przy ul. Bohaterów Getta brak jest jakiegokolwiek szyldu, za to na drzwiach widnieje wydrukowane na kartce formatu A-4 logo firmy "Twój Dom". Wewnątrz pracują znani mieszkańcom od lat urzędnicy. - Ile jest osób, które zorientują się, że mają do czynienia z zupełnie inną firmą? - pyta retorycznie nasza czytelniczka i dodaje.
Tylko dane właścicieli
- Wszystkim członkom wspólnot przedstawiamy umowy, które zawierają dane właścicieli lokali, bo to nie ulega zmianie. Niektórzy mieszkańcy je podpisują. Nie ma stawek, bo i tak zawarta z ZGM umowa obliguje nas, by nie były one wyższe. Jeżeli wszyscy je podpiszą, umowy uzupełnione o podpis zarządcy oraz wszystkie dane, czyli metraż wspólnoty, cenę za zarząd, datę wejścia umowy w życie, kwotę, na jaką ubezpieczony jest zarządca wraz z numerem polisy trafią do Urzędu Miejskiego, gdzie będą podpisane przez naczelników kilku wydziałów i skarbnika miasta - informuje Beata Kuczyńska, zastępca prezesa spółki "Twój Dom".
Umowy ważne czy nie?
- Topniejący śnieg był przyczyną zalania mojego mieszkania. Gdy interweniowałam w biurze "Twojego Domu", usłyszałam, że tak naprawdę to oni nie wiedzą, czy prowadzą naszą wspólnotę. Pomogli, gdy bardzo nerwowo domagałam się swoich praw - relacjonuje Agnieszka Pokorska. - A teraz otrzymałam pismo, w którym "Twój Dom" informuje mnie, że zarządza nieruchomością na postawie umowy zawartej z zarządem wspólnoty, choć ja dotychczas nic nie podpisywałam! - dodaje.
- Podpisałem umowę dopiero, gdy przedstawiono mi ją w uzupełnionej formie. Nie mam zwyczaju podpisywać czegoś bez ważnych danych, jak np. cena za administrowanie - zapewnia Marek Rynkiewicz z tej samej wspólnoty. Nasz rozmówca opowiada, że jest właścicielem innego lokalu, zarządzanego przez inną firmę.- W tym przypadku umowa zawsze podpisywana jest notarialnie. Tak naprawdę nie jestem pewien, czy umowa z "Twoim Domem" jest ważna - zastanawia się.
Zaufanie może zostać nadużyte
O opinię w tej sprawie zwróciliśmy się do radcy prawnego. - Ktoś, kto podpisuje umowę in blanco, nie dba o swoje interesy. To musi świadczyć o wielkim zaufaniu, które jednak może zostać nadużyte. Ale takie działanie nie jest prawnie zakazane - stwierdza Kazimierz Pańtak, radca prawny. - Jeżeli chodzi o postępowanie firmy, to z ich strony jest to wygodnictwo. Takie dane mogłyby w końcu budzić wątpliwości i pytania podpisujących, a to rodzi potencjalne problemy - konstatuje K. Pańtak. Przestrzega, że jeśli ktoś wpisałby do umowy niekorzystne dla mieszkańców dane, trudno byłoby udowodnić, że to nie było przedtem uzgodnione.
Zakład Gospodarki Mieszkaniowej 31.12.2010 wypowiedział z trzymiesięcznym terminem umowy o zarządzanie nieruchomością wspólną wszystkim obsługiwanym przez siebie wspólnotom, do których należą zarówno lokatorzy mieszkań komunalnych, jak i właściciele lokali prywatnych. ZGM jednocześnie zarekomendował nową firmę, powstałą z inicjatywy swoich dotychczasowych pracowników i zdeklarował, że w wypadku podpisania umowy właśnie z tą firmą, jest skłonny rozwiązać umowę za porozumieniem stron, ze skróceniem terminu wypowiedzenia. Nie poinformował swoich klientów, że wspólnoty mieszkaniowe mogą wybrać oferty innych firm zarządzających nieruchomościami.