Dwa kilkunastometrowe wiatraki staną między Drożkowem a Lubanicami. To dopiero początek inwestycji portugalskiej firmy. Urzędnicy w gminie Żary zacierają ręce i liczą na podatki. Zapewniają, że w rachubę wchodzi 200 tys. zł rocznie.
Pierwsze dwa wiatraki już niedługo postawi między Drożkowem a Lubanicami, na prywatnych działkach, firma Gewind, która należy do portugalskiego holdingu Gesfin. Firma z Półwyspu Iberyjskiego inwestuje w całej Europie w nieruchomości, ochronę środowiska i właśnie w energetykę. W planach ma utworzenie w gminie Żary miniparku odnawialnych źródeł energii, więc dwa wiatraki to dopiero początek.
Według Łukasza Łotockiego i Michała Lecieja, menedżerów projektów inwestora, Gewind najpierw postawi wiatraki, a potem będzie sprzedawał energię, którą dzięki nim wyprodukuje. Pieniądze na inwestycję dała Unia Europejska.
- Korzyści dla gminy to przede wszystkim podatek, który wpłynie do urzędu. Rocznie 200 tys. zł - deklaruje sekretarz gminy, Radosław Pogorzelec.
Jednak wiatraki to hałas przez całą dobę. Dla mieszkańców może to być uciążliwe.
- Przed rozpoczęciem rozmów z inwestorem, przeprowadziliśmy konsultacje społeczne. Do tej pory nie otrzymaliśmy żadnych protestów od mieszkańców. Nie ma też żadnych przeciwwskazań środowiskowych. Wiatraki będą oddalone od zabudowań o 800-900 metrów, więc hałas spowodowany ich funkcjonowaniem nie będzie uciążliwy - zapewnia R. Pogorzelec.