Nie chce się chwalić, ale już zaciera ręce. Wójt gminy Żagań liczy na holenderskiego inwestora, który ma dać 80 miejsc pracy.
Wójt Tomasz Niesłuchowski nieśmiało mówi o nowym inwestorze, z którym rozmawia od kilku miesięcy. Boi się, że gdy wieść się rozniesie, w Urzędzie Gminy ustawią się do niego kolejki.
- Holendrzy chcą wybudować w naszej gminie szklarnie. Będą w nich hodować kwiaty i warzywa, a potem eksportować do Europy Zachodniej - zdradza wójt. - Ciągle nie mogę w to uwierzyć. To jak, jakbym jakąś utopię uprawiał.
Po chwili Niesłuchowski gryzie się w język i zastrzega, że na oficjalne informacje trzeba jeszcze poczekać. - Jak będzie akt notarialny i umowa sprzedaży, będę się chwalił. Nie jestem burmistrzem Kowalem i nie będę obiecywał ludziom miejsc pracy, bo gdy potem coś nie wyjdzie, będą mieli do mnie pretensje - zaznacza.
Holenderska firma jest zainteresowana terenami w gminie. Jej przedstawiciele mówią o 80 miejscach pracy. Rozmowy są zaawansowane i bliskie finalizacji.
Przypomnijmy - mimo że gmina Żagań ma blisko 200 hektarów ziemi w strefie przemysłowej, uzbrojonej w media, inwestorzy rzadko tam zaglądają. Kilka lat temu działkami w strefie zainteresowana była firma Swedwood Polska, jeden z producentów i dystrybutorów mebli z drewna. Mówiono o 500 miejsc pracy. Na rozmowach się skończyło. Oby teraz wójtowi się udało.