Mieszkańcy bloków przy ul. Broni Pancernej w Żarach mają dosyć wiecznego bałaganu, jaki fundują im handlarze z dużego rynku. Zbierają podpisy pod petycją do burmistrza Żar.
Mieszkańcy skarżą się, że w każdy wtorek i piątek, po pracy muszą sprzątać swoje ogródki i podwórka, gdzie zalegają śmieci roznoszone przez wiatr z graniczącego bezpośrednio z ich posesjami targowiska przy ul. Lotników.
– Worki po ciuchach, papiery i plastikowe kubki to stała dekoracja mojego ogrodu – mówi Stanisława Pętak, która ze swoimi żalami przyszła do redakcji „GR”. Podobne problemy ma Grażyna Jankowska. – Nie mam czasu, by dwa, trzy razy w tygodniu sprzątać przed domem – mówi zdenerwowana.
Panie mają poparcie reszty mieszkańców i zbierają podpisy pod skargą, z którą udadzą się do burmistrza. Rozmawialiśmy z pracownikami firmy Sigma, odpowiedzialnej za sprzątanie targowiska. Zapewnili nas, że dbają o porządek nie tylko na terenie rynku, ale i poza nim. Zastrzeżeń do Sigmy nie ma Andrzej Kolenda, kierownik targowiska. – Firmie sprzątającej nie mogę nic zarzucić, co innego handlarze. Kiedyś dawaliśmy im worki, by mogli składować swoje śmieci w jednym miejscu, jednak na 50 podarowanych zapełniali może dwa. Teraz każemy im po prostu zostawiać wszystko na kupie, obok swoich stoisk – kończy, wzruszając ramionami. Efektem są fruwające na kilka metrów w górę śmieci, które często lądują poza terenem rynku.
Rzucają za płot
Po dniu targowym, na placu i poza nim pozostają kartony, opony, worki i mnóstwo rozbitego szkła. – Kiedyś wbił mi się w stopę kawałek kieliszka – opowiada pracownik pobliskiego sklepu ogrodniczego. – Najgorsi są ci, którzy przywożą sprzęt i szkło z wystawek z Niemiec. Czego nie sprzedadzą, rozbijają i rzucają za płot – dodaje.
Leszek Stempień, właściciel całego obiektu graniczącego z targowiskiem, nieraz własnoręcznie sprzątał swoje podwórze. – Załadowałem w swoje worki ich śmieci, przełożyłem na teren targowiska. A oni co? Odrzucili mi je, bo worki były innego koloru niż ich – opowiada. – Innego razu zapłaciłem dwóm kobietom 10 zł, to w końcu zabrały targowe śmieci – dodaje, zapewniając, że firma zajmująca się porządkiem na targowisku nigdy nie sprzątała terenu poza rynkiem.