Od 1 lipca staniały wejściówki na żarską pływalnię Wodnik.
Obniżka cen za pływanie na Wodniku to rodzaj rekompensaty za zamknięcie basenu przy ul. Leśnej w Żarach.
Dzieci, młodzież szkolna i studenci (do 26 lat) płacą za godzinę kąpieli na Wodniku 3 zł, 5 zł za dwie godziny, a za każdą następną - 1,90 zł. Kąpiel dorosłych w godzinach od 7.00 do 9.00 kosztuje 3 zł, od 9.00 do 22.00 - 5 zł, a za 2 godziny - 8 zł. Każda następna godzina - 3 zł. Wcześniej, w tygodniu, za godzinę pływania dziecka płaciło się 5 zł, a dorosłego - 8 zł.
Problem jednak w tym, że maksymalna liczba użytkowników Wodnika to 150 osób, więc może zdarzyć się tak, że trzeba będzie czekać w kolejce na pływalnię.
- Nie sądzę, by było aż takie obłożenie Wodnika, ale zobaczymy - mówi Franciszek Wołowicz, wiceburmistrz Żar. I od razu informuje, że urząd nie uruchomi autobusów, które miałyby dowozić chętnych na kąpielisko Gryżyce pod Żaganiem, choć wcześniej składał takie obietnice. - Z bardzo prostej przyczyny, nie możemy dowozić nad zbiornik, który jest tak naprawdę nielegalnym kąpieliskiem. Nie jest bowiem wpisany do rejestru kąpielisk, bo nie spełnia standardów. Wiem, że obiecywaliśmy, ale teraz wycofujemy się z tej obietnicy - tłumaczy wiceburmistrz.
Niższe stawki na Wodniku będą obowiązywać do końca wakacji.
- Być może po podwyższeniu stawek od 1 września, zostaniemy przy pomyśle tańszych kolejnych godzin pobytu na basenie, tak jak zorganizowano to na nowej pływali w Zielonej Górze, która stała się dla nas niemałą konkurencją - dodaje Wołowicz. Zapowiada też, że na 10-lecie Wodnika, w październiku tego roku, urząd rozważa wybudowanie na obiekcie wielkiego jacuzzi. - A być może nawet podejmiemy decyzję o dobudowaniu do obiektu wieży z super zjeżdżalnią.
Na remont kąpieliska przy ul. Leśnej nie ma szans.