Potrzebni są lekarze, pielęgniarki, ratownicy medyczni, a także kierowcy, zwiadowcy i saperzy. Praca w 10. Brygadzie Kawalerii Pancernej czeka.
Trwa nabór do Narodowych Sił Rezerwowych, które powoływane są do służby w sytuacjach kryzysowych. W 10. Brygadzie Kawalerii Pancernej ze Świętoszowa na chętnych czeka przeszło 450 wolnych etatów. Pierwsi chętni już zdali egzaminy. - Do Świętoszowa przyjechałem z Karpacza. Od dziecka fascynowały mnie służby mundurowe, dlatego gdy tylko nadarzyła się ku temu okazja, zgłosiłem się do Wojskowej Komendy Uzupełnień, która skierowała mnie do 10. BKPanc. - mówi Łukasz Wąsowicz, jeden z kandydatów do pracy w wojsku.
Podczas sprawdzianu z wychowania fizycznego, każdy chętny do służby w armii musiał wykazać się sprawnością fizyczną i dobrą kondycją. Marszobieg na 3000 m, skłony tułowia w przód w czasie 2 minut, podciąganie na drążku i bieg wahadłowy 10x10 m - to konkurencje, z którymi musieli zmierzyć się przyszli żołnierze.
W kolejnym etapie kandydatów czekały rozmowy kwalifikacyjne, które indywidualnie z każdym z nich przeprowadził starszy sierżant Piotr Koziarski. - Dajemy szansę wszystkim, ale wybieramy najlepszych. W tym tygodniu kolejni zainteresowani mogą zgłosić się na egzamin kwalifikacyjny. Czekamy - zachęca Koziarski.