– Miasto jest zagrożone – alarmuje Stanisław Rembowiecki, nowosolanin. Od tragicznej powodzi w 1997 roku aktywnie koresponduje z odpowiedzialnymi za stan wałów przeciwpowodziowych w naszym powiecie. Uważa, że od lat nic w zakresie ochrony miasta nie zrobiono. – Co z tego, że mamy ścianę przeciwpowodziową i pięknie wyremontowany port, kiedy wały kilka kilometrów dalej (Pleszówek – Bobrowniki – przyp.