Mieszkańcy Żar i powiatu coraz częściej siadają za kółkiem pod wpływem alkoholu. W 141 dni tego roku (do 21 maja), zatrzymano 140 pijanych kierujących.
W ubiegłym tygodniu w wypadku zginął Daniel z Lipnej. Prawdopodobnie pijany, bez prawa jazdy. Za kilka dni obchodziłby 18 urodziny. Samochód, którym jechał, owinął się o drzewo. Siła uderzenia musiała być naprawdę duża. Pasażer, Piotr W. (29 l.), w ciężkim stanie trafił na Szpitalny Oddział Ratunkowy w Żarach. Kolega Daniela, który na godzinę przed wypadkiem wysiadł z samochodu, powiedział nam, że razem pili wódkę, ale nikt nie próbował powstrzymać osiemnastolatka przed jazdą samochodem.
- Brawura za kierownicą, nadmierna prędkość i alkohol. To najczęstsze powody tak tragicznych w skutkach wypadków - mówi Kamila Zgolak-Suszka, rzeczniczka żarskiej policji.
Kobieta wydmuchała 2,4 promila
Śmierć chłopca nie odstraszyła innych kierowców. Już dwa dni później, w czwartek, 20 maja, około godziny 14., policjanci z posterunku w Jasieniu zatrzymali Dominikę L. (29 l.), która jechała swoim fiatem 126 p, a wydmuchała aż 2,4 promila alkoholu. - Taki wynik u młodej kobiety, nawet dla funkcjonariuszy, którzy niemal codziennie mają do czynienia z nietrzeźwymi kierowcami, był dużym zaskoczeniem - przyznaje K. Zgolak-Suszka. Dopuszczalna ilość alkoholu u kierowcy to 0,2 promila. Jeżeli alkomat wskaże wynik od 0,2 promila do 0,5 promila jest to wykroczenie, za które grozi utrata prawa jazdy i wysoka grzywna. Przestępstwem jest wynik ponad 0,5 promila, za co poza utratą prawa jazdy delikwenta czeka także sprawa karna w sądzie.
Kierowca tira miał 1,5 promila
Tylko od stycznia do 21 maja, policjanci z powiatu żarskiego zatrzymali aż 140 pijanych kierujących. W miniony weekend (22-23 maja) padł kolejny rekord. W dwa dni funkcjonariusze zatrzymali aż 12 nietrzeźwych kierowców, wśród nich 22-letniego Jakuba K., który w sobotnią noc uderzył w dwa samochody zaparkowane na osiedlu w Żarach i uciekł. Kiedy kilka godzin po zdarzeniu został zatrzymany przez policjantów, wciąż był pijany. W organizmie miał ponad 1,2 promila. Jeszcze tragiczniej mógł zakończyć się rajd innego pijanego kierowcy. 51-letni Rosjanin jechał tirem na trasie Żary-Zielona Góra. Pędził i ignorował przepisy ruchu drogowego. Był tak nieobliczalny i niebezpieczny, że inny kierowca postanowił zaalarmować policję. Tirowiec miał w organizmie 1,5 promila alkoholu. Został natychmiast zatrzymany. Odpowie przed sądem w trybie przyspieszonym.
Pijani czterdziestoletni
W ciągu pięciu lat na drogach powiatu żarskiego policjanci zatrzymali aż 3 tys. 370 pijanych kierowców. Najwięcej było czterdziestolatków. Niechlubny rekord padł w ubiegłym roku - 739 nietrzeźwych kierowców. Wśród pijaków za kółkiem przeważają mężczyźni w wieku od 40 do 49 lat (803 osoby z tej grupy wiekowej w ciągu pięciu lat). Niewielu mniej, bo 744 było pięćdziesięciolatków oraz dwudziestolatków - 743. Zdecydowana większość pijanych kierowców to mężczyźni, choć było też siedem kobiet. Statystykę zawyżają pijani rowerzyści. Zdaniem policji nie można ich bagatelizować, bo tak jak pijany kierowca w samochodzie, tak i pijany na rowerze może spowodować śmiertelny wypadek. Zabić siebie, a nawet doprowadzić do śmierci innych, którzy zazwyczaj jadą zgodnie z przepisami.
O pijanych z ambony
Jak walczyć z pijanymi kierowcami? Marek Pasek, sekretarz Lubuskiej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego w Zielonej Górze, przyznaje, że problem nie jest prosty do rozwiązania. Kampanie społeczne podnoszą świadomość kierowców, jednak wielu z nich bagatelizuje problem. Jego zdaniem najlepszym sposobem na kierowców z promilami jest zwiększenie liczby policyjnych kontroli drogowych. - Wielu decyduje się na jazdę pod wpływem alkoholu, bo wiedzą, że prawdopodobieństwo zatrzymania do kontroli jest znikome - uważa M. Pasek.
O problemie mówią także księża. - Jazda pod wpływem alkoholu to grzech. Ludzie powinni się z tego spowiadać. Przecież mogą w ten sposób sprowadzić niebezpieczeństwo na siebie i drugiego człowieka. Mogą spowodować śmierć lub kalectwo swoje albo bliźniego. Powinni to przemyśleć podczas swojego rachunku sumienia - mówi ks. Tadeusz Dobrucki, proboszcz parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Żarach. Dodaje, że wielu księży z ambony, zwłaszcza przed weekendami, apeluje do kierowców o zachowanie trzeźwości. - Prosimy też osoby, które podróżują razem z nimi, by nie pozwalały na jazdę po pijanemu. Jeżeli mąż pił alkohol, obowiązkiem żony i dzieci jest powstrzymanie go od siadania za kierownicą - przekonuje ksiądz.
| Rok | Liczba pijanych kierowców |
| 2005 | 643 |
| 2006 | 703 |
| 2007 | 481 |
| 2008 | 669 |
| 2009 | 739 |
| 2010 | 141 |
| Wiek | liczba pijanych (rowerzyści i kierowcy) |
| 13-16 lat | 15 |
| 17 - 20 lat | 194 |
| 21 - 29 lat | 743 |
| 30 - 39 lat | 707 |
| 40 - 49 lat | 803 |
| 50 - 59 lat | 744 |
| 60 lat i powyżej | 164 |