Kolekcjoner mieszkający w Dortmundzie wyjechał z Żar jako nastolatek. Jak większość Niemców z Dolnych Łużyc osiedlił się w Nadrenii-Westfalii. Tęsknota za rodzinnymi stronami skłoniła go do podtrzymywania kontaktów z byłymi "sąsiadami". Przez 50 lat wydawał Sorauer Heimatblatt, czasopismo skierowane do wysiedlonych z Łużyc Niemców. Organizował również spotkania ziomkostw. Działalność pana Krause przyniosła efekty. Wszedł w posiadanie wielu pamiątek i dokumentów, które sukcesywnie oddaje do muzeum w Forst lub przekazuje burmistrzowi Żar. Najcenniejszym darem do dziś pozostaje starodruk Magnus - historia rodu miasta. Na podstawie fotografii żarskiego tkacza powstał stojący nieopodal skarbówki pomnik. Ostatnia wizyta (12 -13 czerwiec) Guenthera Krause wzbogaciła miasto o kolejne 17 i 18 wieczne ryciny i mapy. Na jednym ze szkiców widnieje Pałacyk Myśliwski. - To budowla w Zielonym Lesie, która w nienaruszonym stanie przetrwała wojnę. Niestety nowi mieszkańcy Żar nie uszanowali zabytku i nie ma dziś po nim śladu - z żalem opowiada Jan Tyra, dyrektor biblioteki miejskiej. Wszystkie pamiątki można obejrzeć w Gabinecie Historii Miasta przy ul: Ogrodowej.