Dożywocie dla zabójcy

Jeżeli Marcinowi uda się warunkowo opuścić więzienie, będzie miał 66 lat. Niemal tyle samo, co ksiądz, którego w Serbach zatłukł drewnianym świecznikiem. Brutalnie zamordowana została również gosposia duchownego. Zginęła od ciosów młotkiem. W Ciosańcu koło Sławy także zaczaił się na księdza. Kiedy tłukł siekierą w głowę gospodyni, myślał, że to duchowny. Ksiądz Remigiusz K. uratował życie, bo z kolędy wrócił później niż planował. O 21.00 w łazience znalazł w kałuży krwi zmaltretowane zwłoki swojej pomocnicy.

Full text available to premium subscribers only