Trwa nabór do gimnazjów. Podania można składać do połowy kwietnia. Szkoły wyprzedzają się w ofertach i… wymaganiach.
Gimnazjum nr 2 w Nowej Soli łowi talenty sportowe i naukowe. W klasie sportowej ma trzy kierunki. Siatkówkę dla dziewcząt oraz piłkę nożną i ręczną dla chłopców. Niełatwo się tam dostać. Rekomendują bowiem kluby sportowe. Każdy, kto wybierze klasę sportową, musi wiedzieć, że szkoła ma specjalne wymagania w stosunku do uczniów. Można je określić hasłem „kto ma słabe wyniki w nauce, ten nie gra”. Aleksandra Grządko, wicedyrektor szkoły, tłumaczy, że klasa ma rozwijać nie tylko fizycznie, ale także intelektualnie, stąd takie zasady. – Wiele szkół popełnia błąd, nie wymagając od sportowców dobrych stopni. U nas jest inaczej – wyjaśnia. Dwójka specjalną ofertę przygotowała także dla zdolnych dzieci. W oddziale integracyjnym, stworzonym dla dzieci, które wymagają specjalnego nauczania, powstało miejsce dla uzdolnionych. Klasy te mogą liczyć maksymalnie 20 uczniów, a do tego zajmie się nimi dwóch nauczycieli. Dodatkowo klasa może realizować rozszerzony program nauczania z biologii, matematyki, fizyki lub języka polskiego.
Z średnią 3.0 są marne szanse
Placówka przygotowała miejsca w pięciu klasach (w ub. roku było ich sześć). Jeśli jakiś rodzic, który mieszka poza rejonem szkoły, chciałby do niej wysłać swoje dziecko, powinien upewnić się, czy jego pociecha miała co najmniej średnią 4.0. Jeżeli nie, to może mieć problemy z dostaniem się do szkoły. – Na ogół jest tak, że jeżeli rodzic przychodzi z deklaracją i widzimy, że dziecko miało na półrocze w szóstej klasie średnią 2.5-3.0, to uczciwie mówimy mu, że szanse na przyjęcie są małe – mówi Grządko. Nie znaczy to jednak, że rodzic nie może złożyć podania. Szkoła przyjmuje je do połowy kwietnia. Po zakończeniu roku szkolnego donieść trzeba jeszcze zaświadczenie, że uczeń przystąpił do sprawdzianu oraz oryginał świadectwa szkolnego. Ocena ze sprawdzianu może tylko pomóc, ale nie zaszkodzić. – Jeżeli średnia ocen nie jest wystarczająca, to na pewno na korzyść przemawia dobry wynik ze sprawdzianu – tłumaczy Grządko.
E-oferta dla rodziców
Z ciekawą ofertą wychodzi także Gimnazjum nr 3 w Nowej Soli. Oprócz sporej ilości zajęć pozalekcyjnych (sportowych i artystycznych), Bogdan Mikulski, dyrektor szkoły, zapowiada, że jego placówka po wakacjach będzie nie do poznania. Trójka od stycznia jest remontowana. Prace mają się zakończyć pod koniec września. Budynek będzie miał nową elewację, odświeżone toalety, korytarze i sale lekcyjne. Na boisku szkolnym przybędzie sztuczna murawa oraz oświetlenie. Oferta szczególnie może spodobać się rodzicom, bowiem Mikulski planuje wprowadzić e-dziennik. – Każdy rodzic będzie mógł sprawdzać, jak idzie jego dziecku w szkole. Wystarczy, że wykupi konto i będzie miał wgląd do wirtualnego dziennika. Oceny, spóźnienia, nieobecności, uwagi, nagrody. Będzie w nim wszystko, co dotyczy ucznia – opowiada. Szkoła przygotowała miejsca w pięciu klasach (w każdej 24 osoby). Dla dzieci spoza regionu zawiesiła jednak poprzeczkę na tym samym poziomie, co Gimnazjum nr 2, czyli wymagana minimalna średnia to 4.0.